Blog > Komentarze do wpisu

Nowe Dynasy - zapomniany tor kolarski

Korzystając z ładnej pogody i swojego stanu bezrobotnego postanowiłem wyjść na rower. Pojechałem na Kamionek obejrzeć ruiny toru kolarskiego. Tak, tak, tor kolarski na prawym brzegu Wisły, to nie żart.

Obiekt sportowy  RKS „Orzeł” został otwarty 6 maja 1972 roku przy ulicy Podskarbińskiej 11. Był to obiekt nowoczesny, nawet w skali europejskiej. W skład całego kompleksu wchodził betonowy tor kolarski, hotel z zapleczem gastronomicznym, dwie sale sportowe, siłownia, sauna i gabinety odnowy biologicznej oraz ambulatorium lekarskie.

Tor został nazwany „Nowe Dynasy” stając się spadkobiercą tradycji pierwszego w Polsce toru kolarskiego „Dynasy”, który prężnie działał i rozwijał się w pierwszym trzydziestoleciu XX wieku przy ulicy Oboźnej. W 1937 roku „Dynasy” zlikwidowano w związku z wymówieniem dzierżawy terenu.  Ziemia obok ścisłego Śródmieścia okazała się zbyt cenna, aby pozostawiać ją w rękach działaczy Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów – najemcy gruntu i budowniczych obiektu. Aż do końca lat 60tych Warszawa pozostawała bez toru kolarskiego.



Powojenna reaktywacja kolarstwa torowego była trudna. Władze Polskiego Związku Kolarskiego chętniej promowały rozwój kolarstwa szosowego z Wyścigiem Pokoju na czele. Złośliwi twierdzili wręcz, że w Polsce jeden kolarz torowy przypada na … jeden tor. Dopiero z początkiem lat 60 tych nastąpiła zmiana.  Odnową kolarstwa torowego  okazał się wspaniały sprinter Zbysław Zając, dzięki którego zwycięstwom nad Wisłę zjeżdżać zaczęli najlepsi zawodnicy torowi świata. Był lider, brakowało toru.

„To już nie żaden dowcip, ani obietnica bez pokrycia. Warszawa będzie miała tor kolarski” Ojcem tego przedsięwzięcia stał się Janusz Strzałkowski – przewodniczący zespołu torowego PZKol. Projektantem nowego warszawskiego toru został Janusz Antonii Kalbarczyk. Budowa trwała trzy lata – kilkakrotnie dłużej niż wybudowany w ciągu kilku miesięcy protoplasta przy ulicy Oboźnej.

W otwarciu obiektu 6 maja 1972 roku uczestniczyło mnóstwo gapiów. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonał Janusz Strzałkowski wraz z gwiazdami kolarstwa torowego z Januszem Kierszowskim na czele (drugi z lewej).

 „Tor stanowił podstawę wieloletnich sukcesów sekcji kolarskiej, której czołowymi zawodnikami byli: Konrad Czajkowski (uczestnik IO w Sydney), Mirosław Jurek, Szymon Kornacki i Tomasz Zawistowski. Na „Nowych Dynasach” odbywały się prestiżowe imprezy kolarskie: Mistrzostwa Europy Juniorów (1974), Wielka Nagroda Polski oraz kilkakrotnie Mistrzostwa Polski.”

Mistrzostwa Europy Juniorów - 1974

Przy Podskarbińskiej witani również byli medaliści Mistrzostw Świata. Jak to przyjemnie przejechać się w końcu na rodzimych Wigrach zostawiając w garażu niewygodne rowery szosowe. Od lewej : Kowalski, Szurkowski i Kierszkowski.

Powitanie Medalistów Mistrzostw Świata w Montrealu - 1974 r.

Jako ciekawostkę można dodać, że klub RKS Orzeł wraz z torem kolarskim zagrał rolę klubu sportowego "Tęcza" w filmie Barei "Miś". Tutaj to swoje intrygi knuł Ryszard Ochódzki, a do szafy śpiewał i recytował "(...) Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy. Niech żyje nam prezes sto lat!".

Dziś to wszystko stoi w ruinie.  „W trudnych latach kryzysu gospodarczego i  transformacji społeczno-politycznej władze Polskiego Związku Kolarskiego, podobnie jak i inne instytucje  zapomniały o torze kolarskim „Orła”. Władze PZKOL tłumaczyły ten stan rzeczy zmianą systemu przygotowań na świecie –  zawody torowe zaczęły odbywać się na zamkniętych, drewnianych torach, podczas gdy w Polsce jedynie tor w Szczecinie częściowo spełniał warunki nowoczesnego, zadaszonego obiektu. W rzeczywistości PZKOL nie traktował kolarstwa torowego jako swoistego uniwersytetu kolarskiego i gross pieniędzy przeznaczał na kolarstwo szosowe.

Obiekt zarastał i w końcu został wyłączony z eksploatacji w 1995 roku. Dziś tylko straszy betonową pustynią, krzakami na trybunach i walającymi się butelkami po piwie. 4 lutego 2010 to wszystko przykrył śnieg, jednak każdy może na własne oczy przekonać się o tym odwiedzając "Nowe Dynasy" za kilka miesięcy.

Nowe Dynasy - stan obecny

Więcej fotografii w galerii.

Bibliografia:

1. Bogdan Tuszyński, Złota księga kolarstwa polskiego, BGW, Warszawa 1995 r.

2. Bogdan Tuszyński, Od Dynasów do Szurkowskiego, Krajowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1986 r.

3. Bogdan Tuszyński, 100 lat Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, 100 lat kolarstwa polskiego, Wydawnictwo Okolicznościowe Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, Warszawa 1986 r.

4. http://www.warszawa.pl/Sport/Historia_sportu/267,,0,1,0,0-Historia.html

5. http://www.pkol.pl/pl/subpages/displayfid/294_2116.html

6.http://www.ksorzel.eu/index.php?option=com_content&view=article&id=1&Itemid=5

7. http://pl.wikiquote.org/wiki/Miś

8. http://www.tvnwarszawa.pl/0,1602396,wiadomosc.html

sobota, 06 lutego 2010, bajking

Komentarze
Gość: pminnesota, 87-205-33-73.adsl.inetia.pl
2010/02/06 23:54:05
"...w pierwszym trzydziestoleciu XX wieku..." - to było drugie? Normalnie ewenement na skalę nagrody Nobla! Jeszcze pozostaje Ci to udowodnić i masz nagrodę w kieszeni...
-
2010/02/07 12:24:41
Drugie było i trzecie też było.
-
Gość: stan, 109.243.224.13*
2010/02/07 12:57:21
bylem tam wiele razy - bardzo wdzieczny obiekt do fotografowania entropii
porozbijane butelki, rdzewiejace przewody, ubytki w betonie
w srodku owalu jest swietny trawnik !
i kojarzy mi sie Grochow, spocony letni Grochow w wakacyjne popoludnie
zlote slonce i bezczas
-
2010/02/07 16:23:00
A czwartego to już tylko 1/3, resztę zaj...li nam Marsjanie ;-P
-
2010/02/07 18:05:10
Marsjanie to pedały ;p
-
2010/02/12 20:47:08
o rowerach NIGDY dosyć :-)
fajny wpis

pozdrawiam
boruta
-
2010/02/14 23:30:37
Boruta, dzięki ;)

Komentarze nadają sens mojemu blogowaniu, motywują mnie do cięższej pracy - przygotowywania ciekawych notek, poprawiania swojego stylu pisania, robienia lepszych zdjęć.

Dzięki, dzięki, dzięki !!! ;p


-
2010/02/19 16:35:22
Kilka dni temu zmarł Jerzy "Śpiewający do szafy" Turek. Już nikt, nigdy tak nie zaśpiewa do żadnej szafy.
-
2010/02/28 11:22:47
Ponieważ wczoraj łaziliśmy sobie po okolicy, postanowilismy z lavinką odwiedzić obiekt. Chyba założymy tu kesza :-)
-
2010/02/28 11:37:09
Koniecznie ;)
W opisie możecie skorzystać z mojego tekstu ;)
-
2010/03/27 21:28:34
Wrzuciłam parę zdjęć toru z klubem i oczywiście podlinkowałam do Twego wpisu :)
-
Gość: MarcinN, 121-9-n1.aster.pl
2010/05/28 22:07:05
Myślę, że warto nadmienić, że w okolicach Warszawy znajdują się dwa działające tory kolarskie, otwarty, betonowy w Żyrardowie i kryty, drewniany w Pruszkowie. Z obu torów mogą korzystać amatorzy.
-
2010/08/23 23:45:05
Tak, tylko że z tego co wiem ceny wstępu są tam srogie. Przynajmniej na tym nowym torze krytym w Pruszkowie. Jak przeglądałem bibliografię do tego wpisu bo coś było o jeszcze jednym torze kolarskim przedwojennym gdzieś w Polsce, ale już nie pamiętam teraz co to było. Chyba jakaś Łódź. Ale nie jestem pewien.
-
Gość: MarcinN, 178.73.48.8*
2010/11/04 09:28:25
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Na Żyrardowski tor można wejść za darmo i jeździć do woli, a z kolei w Pruszkowie 1h jazdy kosztuje 40zł, co moim zdaniem nie jest wysoką ceną jak za możliwość jazdy po obiekcie po którym jeżdżą profesjonaliści. Więcej info:
www.bgzarena.com/pl/wypozyczalnia_rowerow
Jeden tor zbudowany przed wojną znajduje się w Szczecinie: www.mosrir.szczecin.pl/obiekt.php?id=6
-
Gość: fi, nat-tor2-91.aster.pl
2011/02/09 21:19:07
Przybliżyłeś ładny kawałek historii. Dzięki. (fajne zdjęcia z epoki :)
Łubu dubu!
-
Gość: c5, mail4.poczta-polska.pl
2011/03/04 14:05:22
witam, w latach 91-94 byłem zawodnikiem sekcji kolarskiej rks orzeł i trenowałem na tym obiekcie, wiosną aby potrenować sporzątaliśmy cały tor aby nie było szkieł....dawne dzieje, osoby które wymieniono w artykule były moimi kolegami, p. Jurek był moim trenerem :) szkoda tego toru teraz żal patrzeć....
-
Gość: marcinM, user-109-243-215-216.play-internet.pl
2011/03/09 18:12:41
ja też jezdziłem w barwach Orła razem z Piotrem G. bracmi Polkowskimi Mariuszem W.
mile wspominam te lata
-
Gość: purkrapek, afbt163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/16 17:27:02



Byłem tam dzisiaj. Nie Zmieniło się nic - tylko śniegu nie ma ;-)
-
Gość: KS Społem Łódź, bpx108.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/02 09:28:45
W drugiej połowie lat 70-tych również byłem wiele razy na torze Orła na wyścigach a przede wszystkim corocznie jesienią na badaniach lekarskich kadry , które prowadził dr. Rusin. Żal patrzeć zwłaszcza na bardzo krótki żywot tego toru.
-
Gość: Adam, 78.133.137.14*
2012/03/20 08:16:28
Witam wszystkich.
Scigałem się na tym pięknym torze zanim nie popadł w ruinę. piękne wspomnienia z przed lat. troszkę się niezgadzam z wpisem z któregoś linku , że tylko szymon i zawias zdobywali dla klubu trofea( ścigałem się z nimi) fajne chłopaki i fajnie byłoby odnowić w jakiś sposób kontakt.
podam mojego maila moze ktoś to oczyta i odpowie. może macie jakieś fajne zdjęcia.
sadam20@poczta.onet.pl
pozdrawiam Adam
P.S.
W klubie ksywa Janosik.
pozdrowienia dla polkosi , garbiego, zawiasa, szymona, kowala, trenera gałązki i mirka jurka. nie wiem o kim zapomniałem i przepraszam.
-
Gość: marcinM, user-164-126-54-214.play-internet.pl
2012/04/11 18:10:04
jak kolega wyżej też jeździłem w tym okresie trenera Jurka czasami widuje na Grochowie
pamiętam te wiosenne porządki którymi dowodził pan Julian
super czasy miałem fotki ale zostały w klubie i pewnie przepadły
-
Gość: Adam, dle67.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/04/13 11:36:30
to moze znamy się? skoro znaliśmy i pana Juliana i wiosenne porządki to bardzo prawdopodobne. echhh piękne czasy. brakuje mi ich i tych ludzi pełnych zapału i gotowych robić coś bez kasy i sprzętu. boszzz jak ja składałem z panem Julianem i trenerem Gałązką rower. masakra niczego nie było a jednak udało się zrobić fajnie skrojoną podróbkę Sannino:)
-
Gość: marcinM, hrn130.internetdsl.tpnet.pl
2012/04/13 13:37:35
bardzo możliwe
jak zaczynałem w młodzikach zaczynali Polkowscy ,Gąska, Wcisło Mariusz.......